Raport nieruchomości komercyjnych – Warszawa

Warszawa według raportów rynku nieruchomości wciąż jest nienasycona pod względem obiektów komercyjnych. Stolica kraju od zawsze cechowała nieco innymi realiami społeczno-gospodarczymi, co doskonale widać na przykładzie przedstawianej w tym miejscu problematyki. Na podstawie analiz Narodowego Banku Polskiego (NBP) wiadomo, że pod koniec czwartego kwartału 2016 roku podaż powierzchni biurowych w stolicy wyniosła aż pięć milionów mkw. W ciągu całego tego roku do użytkowania oddano ponad 407 tysięcy mkw, a wartość wskaźnika powierzchni niewynajętej wskazywała wyłącznie 14,7%, co jest niezwykle pozytywnym rezultatem, świadczącym o stabilnej wzroście i dużym popycie na tego typu obiekty. Autorzy sprawozdania zwracają uwagę na fakt, że rosną czynsze najmu – przede wszystkim w obrębie tzw. Centralnego Obszaru Biznesu (jest to obszar wyodrębniony, znajdujący się w centrum pomiędzy Wisłą, al. Solidarności, ul. Armii Ludowej i ul. Towarową).
Raport wskazuje, że nieruchomości komercyjne w Warszawie przeżywają swój renesans. Nic nie wskazuje na to, by obecnie trwająca na rynku hossa miała się niebawem skończyć. W związku z tym rosną ceny zarówno mieszkań, jak i powierzchni biurowej, towarowej i magazynowej. Jeżeli chodzi o obiekty handlowe, to warto zwrócić uwagę, że wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową wyniósł 591 mkw na 1000 mieszkańców. Chociaż jest to bardzo wysoki wynik, niekorzystny pod względem inwestorskim, to nie można go brać pod uwagę w formie wyizolowanej. Patrząc na całość sprawozdania można zauważyć, że łączna stopa pustostanów (w zakresie powierzchni handlowych) w 2016 roku wyniosła zaledwie 1,9%. Z kolei pod koniec 2016 roku w stanie budowy było już ponad sto trzydzieści tysięcy mkw nowoczesnej powierzchni handlowej.
wc114
wc115

Raport rynku nieruchomości – Warszawa. Dalsze perspektywy rozwoju

Powyżej przedstawione dane raportu rynku nieruchomości pozwalają na ciekawe interpretacje. Tak fenomenalnie niska wartość wskaźnika stopy pustostanów pozwala wnioskować, że chociaż na rynku stołecznym jest już wiele obiektów handlowych (i wykazuje się, że w tym aspekcie mamy wręcz do czynienia z przesyceniem), to jednak popyt mieszkańców Warszawy jest na tyle duży, że potrzeba kolejnych przestrzeni handlowych. Choć wielu ekspertów się tego obawiało, to jednak jak pokazuje doświadczenie od początku 2018 roku, niedziele wolne ustawowo od handlu nie stanowią jakiegokolwiek zagrożenia dla obiektów handlowych. Jeśli chodzi o handel spożywczy to zwraca się uwagę, że występuje nawet zjawisko przeciwne – konsumpcja wzrasta na skutek „zagrożenia” zamkniętych sklepów. Wraz z faktem, że liczba ludności stolicy będzie się zwiększać, stanowi to doskonałą zachętę dla inwestorów zainteresowanych tym sektorem.
Istotną kwestią jest pewna zmienność tego sektora rynku . Dotyczy to relatywnie częstych zmian udziałów poszczególnych osób fizycznych lub podmiotów gospodarczych w prawach własności największych powierzchni handlowych, jak np. galerii handlowych. Doskonałym tego przykładem jest sprzedaż przez Carpathian stołecznej „Promenady” konsorcjum Atrium European RE za cenę 170 milionów euro. Często występują także transakcje kupna-sprzedaży stołecznych biurowców – Zebra Tower czy North Gate. Taka dynamika rynku w zakresie tego rodzaju nieruchomości jest uznawana za dobry wskaźnik koniunkturalny. Na zakończenie warto też wspomnieć o innej, długoterminowej zalecie inwestycji w obiektyw handlowe w stolicy – jest nią migracja międzymiastowa i napływ ludności przede wszystkim z Łodzi, która, jak prognozują dwa omawiane tu sprawozdania, ma być coraz liczniejsza. Stołeczny rynek jest dynamiczny i trudny do konkurowania, ale jednocześnie niezwykle chłonny i otwarty, a także stosunkowo bezpieczny w dłuższej perspektywie.

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl